ZAMEK TROPSZTYN W WYTRZYSZCZCE

Wytrzyszczka leży w gminie Czchów, przy DK nr. 75, na trasie Brzesko-Nowy Sącz, biegnącej wzdłuż brzegu Jeziora Czchowskiego, w odległości po 25 od Brzeska i od Nowego Sącza. Znajduje się tutaj Zamek Tropsztyn, jeden z niewielu w Polsce, posiadający nazwę własną.

 

Historia zamku Tropsztyn

Pierwsze wzmianki o murowanym zamku pochodzą z 1382 roku. Zamek został wybudowany przez Zbrosława, lub jego syna Gniewomira z rodziny Gieratów-Ośmiorogów. Źródła pisane wspominają o zamku dopiero w 1390 r. kiedy był już własnością Hebdy herby Starykoń. Chebdowie władali zamkiem do 1535 r. kiedy przeszedł on na własność Kmitów.

Następnymi właścicielami zamku byli Robkowscy i Gabańscy. W 1574 roku został zrujnowany przez właścicieli Rożnowa. Popadająca w ruinę twierdza, opisywana w ten sposób już w 1608 r. doczekała się odbudowy dopiero w XX w. W 1970 roku właścicielem zamku został Andrzej Benesz, a w 1993 r. udostępniono go zwiedzającym.

Zamkiem zajęła się Fundacja Odbudowy Zamku Tropsztyn, dołożyła się również firma Polinar S.A. z Krakowa.

 

Zwiedzanie zamku

Przy zamku znajduje się jezioro, a obok niego duży parking. Zaparkować można też pod samym zamkiem, ale jeżeli trafimy na wolne miejsce. Wieżę zamku widać z daleka, na jej szczycie powiewa piękna biało-czerwona flaga. Sama wieża niepozorna, ale podchodząc bliżej gdzieniegdzie prześwitują już zarysy murów.

Dochodzimy do zarośli, tam kończy się alejka i prowadzi do góry po schodach. Wychodzimy i skręcamy do bramy zamku. Lekko pod górkę, jakieś 50 m. i naszym oczom ukazuje się zamek. Na murach zarysowana wyraźna czerwona linia o nieregularnych kształtach. Poniżej niej to fragmenty oryginalnej budowli, natomiast powyżej to rekonstrukcja (linie zobaczymy też na dziedzińcu).

Zwiedzanie rozpoczynamy uderzeniem kołatki w bramę. Ot, taka nieistotna rzecz, ale przyjemna Nie czekamy sztywno na przewodnika, po prostu walnięcie kołatką i drzwi po chwili się otwierają. Ulotka-cegiełka na odbudowę zamku, zerkniecie na tablicę i zwiedzanie rozpoczynamy od wejścia do lochów.

Po stromym zejściu znajdujemy się pod zamkiem, podobno są tu zasypane przejścia do zamku w Czchowie i do Tropia, po drugiej stronie Dunajca. Na dnie pionowego lochu wita nas widok kościotrupa.

Z wieży przechodzimy korytarzem do pomieszczenia gdzie jest sklepik. Za nim, troszkę wyżej jest taras, jest to pomieszczenie dokładnie pod lądowiskiem helikoptera. Na otwartym balkoniku jest punkt obserwacyjny bobrów. Stamtąd przechodzimy na mury zamku i kierujemy się w stronę wieżyczki.

Następnie po schodach schodzimy na dziedziniec na którym znajdują się trzy armaty, popiersia i brama pierwotna. Po prawej mała sadzawka na wzniesieniu, tuż obok wejścia do lochów. Wychodząc z zamku, można zakupić jakąś pamiątkę, albo wybić ja sobie w formie monety. Wychodząc z zamku można zejść „szlakiem Inków” i znaleźć ciekawą szczelinę w skale.

 

Ciekawostki

Z zamkiem w Tropsztynie, oraz w Niedzicy związana jest legenda o ukrytym skarbie Inków, który trafił do Polski poprzez małżeństwo Sebastiana Berzewiczego z peruwiańską arystokratką. Dowodem na to miało być odnalezione w 1946 r. przez wspomnianego Andrzeja Benesza pismo węzełkowe kipu. Skarbu nie odnaleziono, a Benesz zginął w 1976 r. pod Kutnem w wypadku samochodowym.



Info

Zamek dostępny jest dla zwiedzających tylko 2 miesiące w roku, w lipcu i sierpniu.

Strona zamku
Ulotka (cegiełka) PDF


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *